Wielki finał w Wolsztynie

  02/10/2017

Tradycyjnie Wolsztyn był areną ostatniego wyścigu z cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric MTB. Sezon 2017 w imprezie kończącej rywalizację startem uświetniło 878 kolarzy. Najszybciej poznaliśmy zwycięzcę w rywalizacji młodzika. Od startu prowadził Michał Adam z UKS Peleton Nowa Sól. – To moje piąte zwycięstwo, a najtrudniejszy z wyścigów był w Dziwiszowie. W wyścigu w Wolsztynie od startu zaatakowałem i do mety dojechałem sam – powiedział triumfator rywalizacji młodzików. Drugie miejsce zajął Jacek Starościc, który po finiszu okazał się lepszy od Kacpra Bartkowiaka. – Michał Adam narzucił mocne tempo, a Jacek Starościc okazał się najszybszy na finiszu. Najtrudniejszym wyścigiem był etap górski w Dziwiszowie – powiedział kolarz Real 64-sto Leszno.

Na dystansie mini nie było niespodzianki. Wygrał Szczepan Paszek przed Markiem Urbaniakiem i ta dwójka przez cały sezon nadawała ton rywalizacji na najkrótszym z dystansów. W wyścigu mega, zabrakło Marcina Widera, który już wcześniej zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Pojawił się w Wolsztynie, by dopingować jadącą w wyścigu dzieci – córeczkę.
Pod nieobecność Marcina Widera wyścig na dystansie mega wygrał Rafał Chmiel. – Nie było latwo, sporo podjazdów, które były wymagające. Na prostych sporo piachu i było co kręcić. Bardzo dobra frekwencja, to jeden z najlepszych maratonów kolarskich w Polsce, który wciąż się rozwija – powiedział Rafał Chmiel.
Olbrzymich emocji dostarczył wyścig elity na dystansie giga. Dopiero po analizie z kamery okazało się, że wygrał Grzegorz Grabarek, który o przysłowiowy błysk szprychy wyprzedził Mariusza Gila.
Triumfatorem klasyfikacji generalnej został weteran Andrzej Kaiser. – Od czasu, kiedy startuje w cyklu Kaczmarka, to moje szóste zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Wyścig od strony organizacyjnej oceniam bardzo dobrze. Potwierdzają to także inni uczestnicy. Impreza wciąż się rozwija. Mamy pół roku ścigania od kwietnia do października. Trudno utrzymać formę przez tyle miesięcy, ale mi się to udało – powiedział Andrzej Kaiser.
Doświadczony kolarz nie tylko został triumfatorem klasyfikacji generalnej 2017 na dystansie giga, ale także w konkursie wygrał drukarkę laserową ufundowaną przez firmę Seven.
Dobrą tradycją wyścigów Grand Prix Kaczmarek Electric MTB stały się akcje charytatywne. Każde 5 złotych wpisowego było przeznaczone na pomoc dla tych, którzy mieli mniej szczęścia w życiu. W Wolsztynie symboliczny czek na prawie 4 tysiące złotych, przekazano tacie maleńkiej Jowitki, która choruje na rdzeniowy zanik mięśni typu 1. Jest to nieuleczalna choroba nerwowo-mięśniowa. Warto przypomnieć, że podczas dziesięciu tegorocznych wyścigów z akcji charytatywnych na konto najbardziej potrzebujących wpłynęło prawie 40 tysięcy złotych.
Podczas dekoracji długo fetowano zwycięstwa na poszczególnych dystansach i w kategoriach. Kolejna okazja do wyróżnień zdarzy się dopiero w 2018 roku, w którym być może znów będzie kilka niespodzianek.

Na razie w tajemnicy trzyma to prezes Cezary Kaczmarek – pomysłodawca i sponsor cyklu. – Spotkamy się niedługo z organizatorami poszczególnych etapów i podsumujemy, to co wydarzyło się w 2017 roku i pomyślimy o nowym sezonie – powiedział Cezary Kaczmarek. A zatem do zobaczenia w 2018 roku!